|  | 
Episod II -Ship of the Captain Nemo
Była piękna letnie pogoda a Abuka suszyło . -Ooo jak mnie łeb boli kurwaaaa !! Narzekał Abu. -Weź Apap i po huju. Powiedział Szewc -Co to kurwa miało znaczyć. Zaprotestował Abu -Nie wiem usłyszałem to w tv była przerwa po porniolach Odpowiedział Szewc -Nie wiem czemu ,ale zdaje mi sie że coś jest nie tak z Kotletem Powiedział Abu -Czemu tak sądzisz Spytał się Szewc -Nie wiem może ,dlatego ,że leży od przedwczoraj gdy rozwaliliśmy monopolowy Powiedział Abu Abu ujrzał na podłodze złotówkę i pochylił się by ją podnieść lecz pochylenie miało swój skutek Abu puścił mocnego śmierdzącego głośnego bąka -O ja pierdole co ty kurwa jadasz ,że tak gadasz Powiedział Szewc z zatkanym nosem Nagle Kotlet ocknoł się krzycząc -AAA OSAMA ATAKUJE spierdalamy do francji ona jest bezpieczna -Spokojnie ,spokojnie zapewniam ,że to nie jest żaden gaz trujący . Powiedział Abu -Kurwa otworze okno . Powiedział Szewc -Ale łeb mnie boli kac męczy zapale skręta . Szewc zbliżał się w kierunku okna by odświeżyć pokój a Kotlet zapalił zapałkę przez którą domek Szewca wybuchł połączenie gazów Abuka z ogniem miało przykre właściwści -KURWAAAAAAAA ciebie chuju tylko na wojnę wysłać za armata będziesz robił !!! Darł się Szewc -Chuj jebać to jeden domek w tą czy w tamtą !! Abu starał się namówić Szewca że jego domek wcale nie był dużo wart . -Patrzcie idzie Lipa i Oko Powiedział ledwo podnoszący się z ziemi Kotlet ,któremu jeszcze dzwoniło w uszach po wybuchu -Gdzie idziecie ziomki. Spytał Kotlet. -Na ryby ,chcemy trzepać kase sprzedamy ryby i kupimy jabola Powiedział Oko -Trzepać to wy możecie dywan . Powiedział Abu -I konia . Dodał Kotlet. -O jabola to chuj kupia nie ma gdzie he he he Powiedział szeptem Kotlet do Szewca -Idziemy z wami ponudzimy sie troche . Zaproponował Szewc Nasi bohaterowie udali sie nad staw ,w sumie było ich tam 5 ale mieli 1 wędkę Mineła godzina ... a ryb nie było -Ała moja ręka niech ktoś mnie zmieni . Powiedział Lipa -Dobra ja cie zmienię . Powiedział Abu Abu wzioł wędkę i wziął wielki zamach spławik natychmiast zaczął się topić -Mam Kurwa mam kurwa jestem mistrzem Krzyczał z bananem na ryju Abu -Pomóżcie mi ta ryba to kurwa wielka sztuka Powiedział Abu I wszycy pomogli Abukowi wyciągać rybe ciągli ciągli ciągli aż wyciągneli ogromny statek . -Co to kurwa jest Spytał się Abu -To jest chyba kurwa jakiś pokemon czy chuj. Powiedział Szewc -Mi to wygląda na UFO ,moją ciocie porwało ufo wiecie ... Mówił Kotlet -To jest chyba statek Powiedział Lipa Nagle nie wiadomo skąd przyszedł Duła . -Cze Zaczeli sie wszcy witać z Dułą -Co wy kurwa tutaj macie hmmm łódź podwodna Kampitana Nemo Powiedział Duła -Że co ... nadwodna czyli motorówka nie? Mówił Abu -Nie łódź pod woda to takie coś co pływa pod wodą co wy panowie książek nie czytacie Powiedział Duła który kolejny raz ukazał swoją wyższośc intektualną (Duła został najmniej razy) -Wchodzimy tam może jest tam coś ciekawego. Powiedział Abu Po czym wszyscy tam weszli -Patrzcie Kurwa tu jest świeca to kiedyś chyba służyło do podpalanie fajek czy coś potem wynaleźli zapalniczki i zapałki . Powiedział Oko który jak zawsze chwalił się tym ,że jest największym palaczem z pośród grona bohaterów -Patrzcie !!! Kościotrup . Powiedział Kotlet po czym podszedł do niego i wzioł jego kapelusz -Wyglądasz jak ciul wiesz o tym co nie? Powiedział Szewc Kotlet potknął się i upadł na ziemię i powiedział : -KURWAA boję się !! -Chodźcie tu nic nie ma. Powiedział Duła -Patrzcie drabinka ,która prowadzi jeszcze niżej . Nasi bohaterowie odkryli prawdziwy skarb ,znaleźli spiżarnie a w spiżarni było dużo alkoholu czyli tego za co nasi bohaterowie byli gotów odać życie.
Już po godzinie połowy nie było. -Hmmm Pokusa z 1569 roku mniam wyborne. Pił i chwalił się Oko Kotlet już leżał na ziemi i nie umiał się unieść. Duła wzioł Butelkę jakiegoś wina chyba był to Byk i podszedł do szkieletu i zaczoł bić szkielet z buteki i krzyczał -A masz A masz. A wino leciało z butelki. Szewc gdy zobaczył czyn Duły wziął Butelkę wina którego było na pokładzie najwięcej czyli cytrynówkę i uderzył duły w łeb ,Duła leżał . -Nie będzie chuj rozpierdalał daru boskiego na Marianie (Szkielet) Powiedział Szewc Nasi bohaterowie pili pięć dni (z trzeźwieniem) . Potem wszystko wróciło do normy i pili jabole z Bierdonki
Autor:Abu Adres e-mail: burak98@interia.pl Episod II -Ship of the Captain Nemo
Była piękna letnie pogoda a Abuka suszyło . -Ooo jak mnie łeb boli kurwaaaa !! Narzekał Abu. -Weź Apap i po huju. Powiedział Szewc -Co to kurwa miało znaczyć. Zaprotestował Abu -Nie wiem usłyszałem to w tv była przerwa po porniolach Odpowiedział Szewc -Nie wiem czemu ,ale zdaje mi sie że coś jest nie tak z Kotletem Powiedział Abu -Czemu tak sądzisz Spytał się Szewc -Nie wiem może ,dlatego ,że leży od przedwczoraj gdy rozwaliliśmy monopolowy Powiedział Abu Abu ujrzał na podłodze złotówkę i pochylił się by ją podnieść lecz pochylenie miało swój skutek Abu puścił mocnego śmierdzącego głośnego bąka -O ja pierdole co ty kurwa jadasz ,że tak gadasz Powiedział Szewc z zatkanym nosem Nagle Kotlet ocknoł się krzycząc -AAA OSAMA ATAKUJE spierdalamy do francji ona jest bezpieczna -Spokojnie ,spokojnie zapewniam ,że to nie jest żaden gaz trujący . Powiedział Abu -Kurwa otworze okno . Powiedział Szewc -Ale łeb mnie boli kac męczy zapale skręta . Szewc zbliżał się w kierunku okna by odświeżyć pokój a Kotlet zapalił zapałkę przez którą domek Szewca wybuchł połączenie gazów Abuka z ogniem miało przykre właściwści -KURWAAAAAAAA ciebie chuju tylko na wojnę wysłać za armata będziesz robił !!! Darł się Szewc -Chuj jebać to jeden domek w tą czy w tamtą !! Abu starał się namówić Szewca że jego domek wcale nie był dużo wart . -Patrzcie idzie Lipa i Oko Powiedział ledwo podnoszący się z ziemi Kotlet ,któremu jeszcze dzwoniło w uszach po wybuchu -Gdzie idziecie ziomki. Spytał Kotlet. -Na ryby ,chcemy trzepać kase sprzedamy ryby i kupimy jabola Powiedział Oko -Trzepać to wy możecie dywan . Powiedział Abu -I konia . Dodał Kotlet. -O jabola to chuj kupia nie ma gdzie he he he Powiedział szeptem Kotlet do Szewca -Idziemy z wami ponudzimy sie troche . Zaproponował Szewc Nasi bohaterowie udali sie nad staw ,w sumie było ich tam 5 ale mieli 1 wędkę Mineła godzina ... a ryb nie było -Ała moja ręka niech ktoś mnie zmieni . Powiedział Lipa -Dobra ja cie zmienię . Powiedział Abu Abu wzioł wędkę i wziął wielki zamach spławik natychmiast zaczął się topić -Mam Kurwa mam kurwa jestem mistrzem Krzyczał z bananem na ryju Abu -Pomóżcie mi ta ryba to kurwa wielka sztuka Powiedział Abu I wszycy pomogli Abukowi wyciągać rybe ciągli ciągli ciągli aż wyciągneli ogromny statek . -Co to kurwa jest Spytał się Abu -To jest chyba kurwa jakiś pokemon czy chuj. Powiedział Szewc -Mi to wygląda na UFO ,moją ciocie porwało ufo wiecie ... Mówił Kotlet -To jest chyba statek Powiedział Lipa Nagle nie wiadomo skąd przyszedł Duła . -Cze Zaczeli sie wszcy witać z Dułą -Co wy kurwa tutaj macie hmmm łódź podwodna Kampitana Nemo Powiedział Duła -Że co ... nadwodna czyli motorówka nie? Mówił Abu -Nie łódź pod woda to takie coś co pływa pod wodą co wy panowie książek nie czytacie Powiedział Duła który kolejny raz ukazał swoją wyższośc intektualną (Duła został najmniej razy) -Wchodzimy tam może jest tam coś ciekawego. Powiedział Abu Po czym wszyscy tam weszli -Patrzcie Kurwa tu jest świeca to kiedyś chyba służyło do podpalanie fajek czy coś potem wynaleźli zapalniczki i zapałki . Powiedział Oko który jak zawsze chwalił się tym ,że jest największym palaczem z pośród grona bohaterów -Patrzcie !!! Kościotrup . Powiedział Kotlet po czym podszedł do niego i wzioł jego kapelusz -Wyglądasz jak ciul wiesz o tym co nie? Powiedział Szewc Kotlet potknął się i upadł na ziemię i powiedział : -KURWAA boję się !! -Chodźcie tu nic nie ma. Powiedział Duła -Patrzcie drabinka ,która prowadzi jeszcze niżej . Nasi bohaterowie odkryli prawdziwy skarb ,znaleźli spiżarnie a w spiżarni było dużo alkoholu czyli tego za co nasi bohaterowie byli gotów odać życie.
Już po godzinie połowy nie było. -Hmmm Pokusa z 1569 roku mniam wyborne. Pił i chwalił się Oko Kotlet już leżał na ziemi i nie umiał się unieść. Duła wzioł Butelkę jakiegoś wina chyba był to Byk i podszedł do szkieletu i zaczoł bić szkielet z buteki i krzyczał -A masz A masz. A wino leciało z butelki. Szewc gdy zobaczył czyn Duły wziął Butelkę wina którego było na pokładzie najwięcej czyli cytrynówkę i uderzył duły w łeb ,Duła leżał . -Nie będzie chuj rozpierdalał daru boskiego na Marianie (Szkielet) Powiedział Szewc Nasi bohaterowie pili pięć dni (z trzeźwieniem) . Potem wszystko wróciło do normy i pili jabole z Bierdonki
Autor:Abu Adres e-mail: burak98@interia.pl Episod II -Ship of the Captain Nemo
Była piękna letnie pogoda a Abuka suszyło . -Ooo jak mnie łeb boli kurwaaaa !! Narzekał Abu. -Weź Apap i po huju. Powiedział Szewc -Co to kurwa miało znaczyć. Zaprotestował Abu -Nie wiem usłyszałem to w tv była przerwa po porniolach Odpowiedział Szewc -Nie wiem czemu ,ale zdaje mi sie że coś jest nie tak z Kotletem Powiedział Abu -Czemu tak sądzisz Spytał się Szewc -Nie wiem może ,dlatego ,że leży od przedwczoraj gdy rozwaliliśmy monopolowy Powiedział Abu Abu ujrzał na podłodze złotówkę i pochylił się by ją podnieść lecz pochylenie miało swój skutek Abu puścił mocnego śmierdzącego głośnego bąka -O ja pierdole co ty kurwa jadasz ,że tak gadasz Powiedział Szewc z zatkanym nosem Nagle Kotlet ocknoł się krzycząc -AAA OSAMA ATAKUJE spierdalamy do francji ona jest bezpieczna -Spokojnie ,spokojnie zapewniam ,że to nie jest żaden gaz trujący . Powiedział Abu -Kurwa otworze okno . Powiedział Szewc -Ale łeb mnie boli kac męczy zapale skręta . Szewc zbliżał się w kierunku okna by odświeżyć pokój a Kotlet zapalił zapałkę przez którą domek Szewca wybuchł połączenie gazów Abuka z ogniem miało przykre właściwści -KURWAAAAAAAA ciebie chuju tylko na wojnę wysłać za armata będziesz robił !!! Darł się Szewc -Chuj jebać to jeden domek w tą czy w tamtą !! Abu starał się namówić Szewca że jego domek wcale nie był dużo wart . -Patrzcie idzie Lipa i Oko Powiedział ledwo podnoszący się z ziemi Kotlet ,któremu jeszcze dzwoniło w uszach po wybuchu -Gdzie idziecie ziomki. Spytał Kotlet. -Na ryby ,chcemy trzepać kase sprzedamy ryby i kupimy jabola Powiedział Oko -Trzepać to wy możecie dywan . Powiedział Abu -I konia . Dodał Kotlet. -O jabola to chuj kupia nie ma gdzie he he he Powiedział szeptem Kotlet do Szewca -Idziemy z wami ponudzimy sie troche . Zaproponował Szewc Nasi bohaterowie udali sie nad staw ,w sumie było ich tam 5 ale mieli 1 wędkę Mineła godzina ... a ryb nie było -Ała moja ręka niech ktoś mnie zmieni . Powiedział Lipa -Dobra ja cie zmienię . Powiedział Abu Abu wzioł wędkę i wziął wielki zamach spławik natychmiast zaczął się topić -Mam Kurwa mam kurwa jestem mistrzem Krzyczał z bananem na ryju Abu -Pomóżcie mi ta ryba to kurwa wielka sztuka Powiedział Abu I wszycy pomogli Abukowi wyciągać rybe ciągli ciągli ciągli aż wyciągneli ogromny statek . -Co to kurwa jest Spytał się Abu -To jest chyba kurwa jakiś pokemon czy chuj. Powiedział Szewc -Mi to wygląda na UFO ,moją ciocie porwało ufo wiecie ... Mówił Kotlet -To jest chyba statek Powiedział Lipa Nagle nie wiadomo skąd przyszedł Duła . -Cze Zaczeli sie wszcy witać z Dułą -Co wy kurwa tutaj macie hmmm łódź podwodna Kampitana Nemo Powiedział Duła -Że co ... nadwodna czyli motorówka nie? Mówił Abu -Nie łódź pod woda to takie coś co pływa pod wodą co wy panowie książek nie czytacie Powiedział Duła który kolejny raz ukazał swoją wyższośc intektualną (Duła został najmniej razy) -Wchodzimy tam może jest tam coś ciekawego. Powiedział Abu Po czym wszyscy tam weszli -Patrzcie Kurwa tu jest świeca to kiedyś chyba służyło do podpalanie fajek czy coś potem wynaleźli zapalniczki i zapałki . Powiedział Oko który jak zawsze chwalił się tym ,że jest największym palaczem z pośród grona bohaterów -Patrzcie !!! Kościotrup . Powiedział Kotlet po czym podszedł do niego i wzioł jego kapelusz -Wyglądasz jak ciul wiesz o tym co nie? Powiedział Szewc Kotlet potknął się i upadł na ziemię i powiedział : -KURWAA boję się !! -Chodźcie tu nic nie ma. Powiedział Duła -Patrzcie drabinka ,która prowadzi jeszcze niżej . Nasi bohaterowie odkryli prawdziwy skarb ,znaleźli spiżarnie a w spiżarni było dużo alkoholu czyli tego za co nasi bohaterowie byli gotów odać życie.
Już po godzinie połowy nie było. -Hmmm Pokusa z 1569 roku mniam wyborne. Pił i chwalił się Oko Kotlet już leżał na ziemi i nie umiał się unieść. Duła wzioł Butelkę jakiegoś wina chyba był to Byk i podszedł do szkieletu i zaczoł bić szkielet z buteki i krzyczał -A masz A masz. A wino leciało z butelki. Szewc gdy zobaczył czyn Duły wziął Butelkę wina którego było na pokładzie najwięcej czyli cytrynówkę i uderzył duły w łeb ,Duła leżał . -Nie będzie chuj rozpierdalał daru boskiego na Marianie (Szkielet) Powiedział Szewc Nasi bohaterowie pili pięć dni (z trzeźwieniem) . Potem wszystko wróciło do normy i pili jabole z Bierdonki
Autor:Abu Adres e-mail: burak98@interia.pl Poprawki : Mroziol Adres e-mail :kalam1@poczta.onet.pl

|